strefa beauty

APIS – Maska z wit.C i białymi winogronami

Napisane przez Margareta

Cześć,

Zacznę od tego, że bycie blogerem na 1/8 etatu czasem bywa cholernie trudne. No bo przecież mam pozostałe 7 części, które skutecznie zdominowały mój czas. W pierwszej kolejności jest praca. Kocham ją, ale pochłania bardzo dużo czasu, później pasjo-praca czyli Craft’n’Beauty. Zapitalam jak mały samochodzik z łapami usmarowanymi po łokcie w masłach, wosku i mydle… nie ma co, jest kolorowo. Tak btw, to możesz tu wejść i zamówić coś dla siebie, skoro się tak ze Smykiem napracowałam 😉 Do gromadki obowiązków dorzucam jeszcze studia podyplomowe i projekt końcowy. Tak wiem, nie zazdrościsz mi 🙂 ale do rzeczy.

Pomimo tego, że latam na wysokości lamperii to musiałam (no musiałam) tu wpaść i opowiedzieć o moim kosmetycznym odkryciu. Mam na myśli markę APIS, która skradła moje serce. Całkiem przypadkowo trafiłam na nich na targach Beauty Forum. Chociaż kojarzyłam tę markę, niczego z ich kosmetycznej gamy nie używałam wcześniej. Za radą Angel zdecydowałam się na maseczkę winogronową z witaminą C, noooo to był strzał w 10! Pisałam o niej w mojej #mikrorecenzji na Fb. Jednak ten produkt zasługuje na więcej uwagi, więc do rzeczy.

Maseczka w sporej tubie (200 ml) zamknięta, jest przede wszystkim poręczna, a opakowanie gwarantuje higieniczne używanie. Zapach jest tak zniewalający i rzadko spotykany w kosmetykach, że miłośnik winogron po prostu musi go mieć. W składzie znajdziemy oczywiście olej z pestek winogron, który działa regenerująco i przeciwzmarszczkowo, ekstrakt z winigron, rutynę (uszczelnia naczynia krwionośne), kwas hialuronowy, witaminę E, A oraz wspomnianą witaminę C pod postacią palmitynianu askorbylu (rozjaśnia, spowalnia procesy starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym).

Mieszanka jak widzisz zacna, a i jej działanie mnie zachwyciło. Oprócz oczywistej przyjemności noszenia jej na twarzy, po zmyciu mamy widoczny efekt promiennej cery. Oczywiście trudno to opisać słowami, ale jeśli masz skórę szarą i zmęczoną, po zaaplikowaniu sobie tego specyfiku od razu widać poprawę. Skóra staje się jaśniejsza, wygląda na zdrową, a zaczerwienione naczynka znacznie się uspokajają.

Jeśli chodzi o domową pielęgnację to jest jeden z moich hitów. Zwłaszcza, że jej cena to ok. 30 zł  Idąc za ciosem, jako suplement do maseczki używam serum z tej samej linii, o który opowiem innym razem. Póki co, zostawiam Cię ze stroną sklepu APIS…warto rozejrzeć się i znaleźć coś dla siebie. W końcu to polska marka, ma dobre składy i baaardzo przystępne ceny! Jeśli APIS wpadł Ci w oko, zajrzyj jeszcze na ich profil, warto być na bieżąco, bo sporo piszą o swoim asortymencie i od czasu do czasu obdarowują swoich fanów 😉

  • Dzięki za wpis. Maseczka jakby dla mnie stworzona, ( może w końcu nie będę wyglądała jak świeżo wykopana) zmęczona i szara cera na dokładkę z widocznymi naczynkami to moja zmorą, z którą walczę od lat.

  • Chetnie bym ta maseczkę sobie przetestowala 😉

  • Widzę, że jest to kolejny kosmetyk ze stajni APIS którym warto się zainteresować.
    I cena niewielka jak na taką pojemność.

    • Oj tak, ich ceny na prawdę zachecają do eksperymentowania… szeroki asortyment zresztą także 🙂

  • brzmi bardzo fajnie 🙂

  • Jak byłam na studiach to korzystałam z produktów tej marki, ale wtedy nie odkryłam nic ciekawego. Fajnie, że ta maseczka sprawdza się u Ciebie. Jeśli lubisz zapach winogron to polecam maseczkę do włosów Organique z serii Anti- Age,
    😉

  • bardzo lubię kosmetyki Apis, szkoda, że zwykle mają tak krótkie terminy przydatności do użycia