strefa beauty

DermoFuture – Soniczna szczoteczka do twarzy

DermoFuture, Foreo Luna, soniczna szczoteczka do twarzy
Napisane przez Margareta

Podobno nie ma róży bez kolców, ale nikt nie powiedział, że muszą być one kłujące i nieprzyjemne w dotyku. Najlepszym dowodem na to jest soniczna szczoteczka do twarzy z DermoFuture. Moją przygodę ze szczoteczkami do mycia twarzy rozpoczęłam ponad rok temu od szczotki z włosiem firmy Braun. Niestety dość szybko się okazało, że nawet delikatna głowica przeznaczona dla cery naczynkowej nie jest wystarczająco delikatna, co skutkowało rzadszym użyciem wspomnianej myjki. Kolejnym krokiem była znajomość z sylikonową szczoteczką soniczną FOREO Luna mini. Pełną recenzję znajdziesz tutaj -> jednak na potrzebę dzisiejszego wpisu przypomnę, że to rozwiązanie sprawdziło się u mnie idealnie. Delikatność, dokładność i kompaktowe rozmiary okazały się strzałem w 10!. Kiedy za sprawą projektu Testuję z Twoim Źródłem Urody otrzymałam soniczną szczoteczkę do twarzy z DermoFuture pomyślałam, że będzie to świetna okazja do porównania jej z kultową FOREO.

Oczywiście FOREO Luna mini i soniczna szczoteczka do twarzy DermoFuture różnią się od siebie kształtem i rozmiarem, co więcej ta druga zdecydowanie przypomina pełnowymiarową Lunę jednakże nie wpływa to na takie parametry jak materiał, jakość użytkowania czy skuteczność. Porównanie tym bardziej wydaje się być zasadne, gdyż różnica w cenie pomiędzy tymi dwiema szczoteczkami  jest dość znaczna.

Pierwsze wrażenie czyli dotyk

Soniczna szczoteczka do twarzy z Dermofuture wykonana jest z sylikonu, który łatwo się myje, co pozwala na utrzymanie jej w czystości. Bez problemu możemy ją dezynfekować jeśli zajdzie taka potrzeba. Pierwsza różnica pomiędzy ta szczoteczką a Foreo Luną jest taka, że „igiełki” w szczoteczce DermoFuture są nieco dłuższe, to z kolei oznacza, że jest ona milsza w kontakcie ze skórą. Obie są na tyle delikatne, że właściciele skór wrażliwych czy naczynkowych mogą stosować je bez obaw dwa razy dziennie. Jednak myjka z DermoFuture jest delikatniejsza.

DermoFuture, Foreo Luna, soniczna szczoteczka do twarzy

Drugie wrażenie czyli obsługa

Mimo iż szczoteczka DermoFuture ma nieco wygięty kształt to operowanie nią nie stwarza żadnych problemów. Podobnie jak tradycyjna myjka FOREO na tylnej szczęści myjki znajdziemy prążkowany sylikon, który może posłużyć do masażu lub wklepywania rożnych preparatów kosmetycznych w skórę twarzy. Na tym podobieństwa się nie kończą, gdyż opisywana dzisiaj myjka posiada regulację intensywności wibracji, przez co możemy dopasować je do swoich upodobań. Niestety brakuje w niej mikroprocesora, który sygnalizowałby czas mycia. W obu przypadkach myjek FOREO otrzymujemy wibracyjny sygnał, który informuje nas, że możemy przejść do mycia kolejnej partii twarzy, a po 4 etapach daje znać, że mycie zostało zakończone. Przyznam jednak, że brak sygnalizacji nie jest specjalnym utrudnieniem, gdyż wystarczy spojrzeć na zegarek lub zwyczajnie myć twarz na wyczucie.

DermoFuture, Foreo Luna, soniczna szczoteczka do twarzy

Co do skuteczności mycia, to nie zauważam żadnej różnicy w efektywności, zatem tu DermoFuture znów dorównuje FOREO.

Podsumowując, soniczna szczoteczka do twarzy DermoFuture to bardzo udane zastępstwo dla myjki FOREO Luna. Tym bardziej jest ona godna uwagi, gdyż jej cena to 1/3 a czasem nawet 1/4 kultowego pierwowzoru. Jeśli zdecydujesz się na zakup opisywanej dziś myjki podpowiem, że znajdziesz ją na stronie dystrybutora lub w aptekach internetowych oraz w sieci Rossmann.

DermoFuture, Foreo Luna, soniczna szczoteczka do twarzy

  • DobrulBloguje

    Mam i bardzo ją lubię, tylko rano jej nie używam, bo mnie drażni dźwięk 😉