strefa beauty

Hyalu Gen – Mabelle

Napisane przez Margareta

O tym, że warto używać serum do twarzy przekonałam się już bardzo dawno temu. Zauważyłam też, że preparaty tego typu ze zwielokrotnioną siłą działają na skórę i nie mogą się z nimi równać zwykłe kremy.

Kiedy otrzymałam propozycję przetestowania serum do twarzy marki Mabelle od razu uśmiechnęła mi się buźka, bo miałam kilkumiesięczną przerwę w używaniu tego typu preparatów, a tu zawitał ciekawy specyfik w dodatku z polskiej ziemi. Zatem do rzeczy…

HyaluGen

SERUM REMODELUJĄCE Z KOMPLEKSEM NAGAP-CG

  • Wzmacnia strukturę komórkową, spłyca drobne linie i zmarszczki oraz chroni przed czynnikami zewnętrznym
  • Serum o podwójnym efekcie: pobudza syntezę kwasu hialuronowego, chroni kwas hialuronowy przed hialuronidazą
Serum HyaluGen to naturalny preparat zawierający aktywny związek będący najnowszym osiągnięciem kosmetologii – Kompleks NAGAP-CG, z którego organizm sam wytwarza kwas hialuronowy.

Zastosowanie innowacyjnego Kompleksu NAGAP-CG sprawia, że komórki na nowo podejmują wytwarzanie kwasu hialuronowego.

Kompleks NAGAP-CG

  • Stymuluje odnowę komórek
  • Pobudza syntezę kwasu hialuronowego
  • Zabezpiecza kwas hialuronowy przed hialuronidazą

Serum HyaluGen stymuluje odnowę komórkową i pomaga przywrócić skórze jędrność, nawilżenie i odpowiednie napięcie.

Jak widzicie skład nie długi i chyba dość zachęcający 🙂

Life in Colour - HyaluGen 1
Przede wszystkim zainteresowała mnie sama firma, która od 1987 r. wyszukuje i pozyskuje najbardziej interesujące surowce do produkcji kosmetyków.  Mabelle, jako jedni z pierwszych zaczęli dostarczać kwas hialuronowy do produkcji kosmetyków. Kilkunastoletnie doświadczenie pozwoliło im na opracowanie własnych innowacyjnych produktów.

A jeśli chodzi o moją opinię co do kosmetyku?

W szklanej buteleczce z pompką kryje się żelowa przeźroczysta substancja. Wydaje się dość płynna, jednak po wyciśnięciu nie rozpływa się wcale. Bez problemu można ją zaaplikować na twarzy, a jedna dawka dozownika wystarcza spokojnie na całą twarz.

Life in Colour - HyaluGen 2

W trakcie rozprowadzania, serum wydaje się bardzo śliskie i wodniste. Trzeba dać mu nieco czasu by dobrze wchłonęło się w skórę. Dla tych, którzy w pośpiechu wykonują poranną toaletę i makijaż, może to stanowić utrudnienie, więc zalecam stosować go na wieczór. Wtedy ta dodatkowa minutka nie robi różnicy 😉

Po zupełnym wchłonięciu HyaluGen, zawsze używałam kremu, ponieważ samo serum pozostawiało uczucie ściągnięcia skóry. Nie stanowiło to dla mnie żadnego utrudnienia, ponieważ i tak zawsze po tego typu preparatach aplikuję krem na noc.

Efekty widoczne po miesiącu stosowania to zdecydowanie bardziej jędrna i „zwarta” skóra. Trudno określić mi to uczucie, ale mam wrażenie, jakby poprawiła się jej gęstość. Nie miałam problemów z przetłuszczaniem skóry oraz „niespodziankami”.  Chociaż zmarszczki mimiczne są nadal lekko widoczne, to te powstałe w wyniku przesuszenia skóry zwłaszcza wokół oczu zaczynają zanikać.

Do zalet kosmetyku dołożę brak zapachu oraz wydajność. Buteleczka 30 ml starczy na ok. 3 miesiące codziennego stosowania. Jego cena może nie jest niska (150 zł), ale uważam, że nie jest wygórowana jak na skuteczne serum.

Jeśli zainteresował Was HyaluGen znajdziecie go w BMSalononline, który jest jednym z niewielu dystrybutorów tej marki w Polsce.

Ciekawa jestem jakie Wy wybieracie kosmetyki do pielęgnacji. Używacie różnych preparatów na dzień i na noc, czy nie przykładacie do tego większej uwagi?