strefa beauty

Bell – nowe oczarowanie

Secretale, hypoallergenic, secret garden
Napisane przez Margareta

Kosmetyki Bell znam z mojego rodzinnego domu. Zarówno babcia jak i mama używały ich. Moją pierwszą konturówką do oczu była właśnie automatyczna kredka z Bell. Przyznam, że o marce tej zapomniałam na długie lata, rzucając się w wir poznawania co raz to nowych marek i produktów. Na szczęście całkiem niedawno nasza rodzima firma kosmetyczna postanowiła o sobie przypomnieć. Ku mojemu zachwytowi dotarły do mnie dwa pudełka kolorowych obfitości. Część z przesłanych produktów miałam okazję już przetestować, więc jeśli interesuje Cię co przypadło mi do gustu, czytaj dalej.

 

róż, makijaż polska marka, kosmetyki do makijażu, secretale

Linia Secretale to dla mnie strzał w 10! Róże mają fantastyczną pigmentację, a kompozycja kolorystyczna oferuje tak piękny i naturalny makijaż, że używam ich dosłownie na okrągło. Wymieniam jedynie odcienie. Podobnie jest z cieniami. Bezproblemowe blendowanie i odpowiednie nasycenie kolorystyczne, sprawia, że są idealnym wyborem podczas wykonywania  codziennego makijażu. Ta linia dostępna jest tylko w tradycyjnych drogeriach, które znajdziemy np. na osiedlach i cześciowo w sklepie internetowym Bell.

bronzer, rozświetlacz, hypoallergenic, kosmetyki hypoalergiczne

Z linii HYPOAllergenic mam trzech faworytów. Jest nim tusz do rzęs, ze zwykłą, wręcz najzwyklejszą jaką można sobie wyobrazić szczoteczką, który robi przepiękne rzęsy. Bronzer to mój codzienny towarzysz. Jego neutralny kolor pozwala na konturowanie twarzy oraz lekkie ocieplenie jej tonu. Bezproblemowe blendowanie sprawia, że jest to idealny kosmetyk dla wszystkich, nawet dla osób stawiających pierwsze kroki w makijażu. Rozświetlacz, który w opakowaniu wygląda na żółto-złocisty w rzeczywistości mieni się subtelną perłą. Na twarzy wygląda dyskretnie i naturalnie. Świetnie nadaje się do makijaży dziennych i dla osób, które nie przepadają za mocnym blaskiem na kościach policzkowych.

bell secretale, pomadka matowa, szminka matowa

Wracając na chwilę do linii Secretale muszę wspomnieć o matowych pomadkach. Tak się składa, że nie przepadam za efektem matu na ustach, jednak nie mogłam przejść obok tych kolorów obojętnie. Żeby było bardziej „po mojemu” aplikuję je na usta posmarowane balsamem w sztyfcie. Efekt oczywiście nie jest matowy, jednak mogę cieszyć się cudownymi kolorami jakie oferują te szminki.

hypoallergrnic

Z płynnymi pomadkami matowymi jest nieco lepiej w moim przypadku. One nie dają tak „suchego” uczucia jak pomadki w sztyfcie więc pozwalam sobie częściej na ich używanie. Te z linii HYPOAllergenic są przyzwoicie trwałe, a po „zjedzeniu się pomadki” zostaje kolor, który „wgryza” się w wargi. Oczywiście po tłustym posiłku wymagana jest ponowna aplikacja, ponieważ tego typu kosmetyki nie najlepiej wytrzymują kontakt z tłuszczem i potrafią czasem wyglądać bardzo nieestetycznie.

Kosmetyki bell

Z dużym żalem stwierdzam, że fluidy w sztyfcie u mnie się nie sprawdziły. O ile rozświetlające róże prezentują się całkiem dobrze, to fluidy mocno podkreślały pory i trudno stapiały się ze skórą. Być może winna jest tu moja sucha cera, która jednak lubi kosmetyki płynne i bardziej nawilżające. Nie wykluczone, że te produkty sprawdzą się lepiej u osób z cerą normalna, tłustą i mieszaną.

Kosmetyki bell

Trójfazowe olejki do paznokci przede wszystkim czarują swoim wyglądem. Nie jestem zbyt systematyczna jeśli chodzi o pielęgnację dłoni i paznokci. Być może te urocze produkty i ich zapach zachęcą mnie do tego.

Kosmetyki bell

Linia Secret Garden dla Biedronki to edycja kosmetyków stworzona na sezon wiosenno-letni. Uroczy puder matuje i delikatnie rozjaśnia cerę (lecz jej nie bieli). Nie zawiera drobinek, więc jest ciekawa propozycją na wykończenie makijażu i małe poprawki w ciągu dnia. Cukierkowe lakiery do paznokci z tej samej kolekcji na pewno zagoszczą na moich paznokciach. Dzięki temu, że zawierają mieniącą się mikę mają ciekawą głębię i ładnie odbijają światło.

Podsumowanie

Choć od nadejścia przesyłki minęło już kilka tygodni, to ja do dziś nie mogę wyjść z zachwytu. Dotychczas uważałam, że produkty Bell są raczej średnie, a tu okazało się, że w przeważającej ilości są świetne. Fakt, że są produkowane w Polsce a ich cena jest bardzo przystępna sprawia, że będę je polecać każdemu.

  • Też jestem pod mega pozytywnym wrażeniem : )

  • Michał Domański

    trzeba przyznać że jest to marka która umie pozytywnie zaskoczyć 🙂 i oczarowac 🙂