strefa beauty

Leniuszek od Siquens – krem pod oczy Renovation

Napisane przez Margareta

W jednym z Glossyboxów dostał mi się kiedyś  krem pod oczy Renovation od Siquens. Jako, że jestem już w wieku przed starczym 😉 czyli po 30 i każdy dzień przybliża mnie do nieuniknionej starości, to każdy krem pod oczy, zwłaszcza przeciwzmarszczkowy przyjmuję z pocałowaniem ręki. Zatem ochoczo zabrałam się do używania.

Pierwsze wrażenia były pozytywne. Krem lekki szybko się wchłania. Jest bezzapachowy i posiada mikroskopijne rozświetlające drobinki, więc teoretycznie powinien optycznie odświeżać spojrzenie.

Oto, co przeczytamy na stronie producenta:

Stymuluje odnowę komórek skóry. Wyraźnie wygładza kontur oka jednocześnie redukując cienie i opuchliznę pod oczami. Przywraca spojrzeniu świeżość i blask.

  • Intensywnie wygładza zmarszczki i zapobiega powstaniu nowych
  • Odżywia, ujędrnia i uelastycznia skórę
  • Regeneruje wrażliwą skórę wokół oczu
  • Utrzymuje optymalny poziom nawilżenia
  • Redukuje cienie i opuchliznę pod oczami
  • Nie podrażnia    
Ze swojego doświadczenia mogę potwierdzić, że krem fajnie nawilża, aczkolwiek poza tym, robi nie wiele więcej, a właściwie to nic. Nawet migoczące drobinki nie specjalnie rozświetlały skórę. A szkoda, bo pokładałam w nim spore nadzieje. Nie zauważyłam spłycenia zmarszczek czy widocznej regeneracji. Właściwie, to kosmetyk, który po nim zaczęłam używać pokazał mi znaczną różnicę w efektach. Póki używałam kremu Renovation nie działo się nic, a znaczna poprawa pojawiła się jak zaczęłąm używać kremu pod oczy z NUXE, o którym pisałam tutaj.

 

Biorąc pod uwagę, że kremem tym mogą interesować się osoby poszukujące wsparcia w walce z pierwszymi zmarszczkami, proponuję ominąć go, przechadzając się po drogeryjnych alejkach.