strefa beauty

Matricium® – Bioderma i moje ostatnie słowo…

Napisane przez Margareta

Dziś zapraszam na ostatnią odsłonę spotkania z MATRICIUM® od Bioderma. Po zakończeniu kuracji przyszedł czas na ostateczne wnioski i podsumowanie.

Dla przypomnienia:

Preparat posiada status wyrobu medycznego klasy IIA

– Opatentowane połączenie 63 składników aktywnych, w 100% biokompatybilny
– Dostarcza komórkom wszystkie niezbędne składniki odżywcze, tworząc im optymalne środowisko do odbudowy, dzięki temu procesy regeneracji zachodzą szybciej i efektywniej

– Tworząc optymalne środowisko komórkom, pobudza do regeneracji zarówno naskórek jak i skórę właściwą, dzięki czemu uzyskany efekt jest dogłębny, a przez to bardziej trwały

– Zastosowanie MATRICIUM® wpływa na wzmocnienie rezultatów zabiegów dermatologicznych i estetycznych oraz szybszą odbudowę skóry; produkt można stosować nie tylko po zabiegu, a również w przerwie między procedurami, jeżeli jest to seria zabiegów
Wskazania:
– Skóra po zabiegach dermatologicznych lub kosmetycznych
– Powierzchniowe zmiany skórne (nie sączące, nie krwawiące),
nacięcia, oparzenia I stopnia, łuszczenie skóry
– Skóra poddana działaniu niekorzystnych czynników zewnętrznych lub wewnętrznych (promieniowanie UV, wysokie/niskie temperatury, stres, tytoń), problemy hormonalne wywołujące suchość i podrażnienia skóry

Cechy produktu:

– Opakowanie zawiera 30 osobnych ampułek, po 1 ml każda
– Ampułki są wydajne. Jedna starcza na aplikację 2 x dziennie na twarz, albo raz dziennie w wersji „na bogato” czyli twarz, szyja, dekolt
– Produkt jest płynny, wiec polecam aplikować go bezpośrednio na miejsce docelowe 😉
– Preparat jest bezzapachowy

oraz moje spostrzeżenia…

– Widoczna szybka regeneracja skóry i przyspieszone gojenie. W przypadku gdy w ciągu dnia pojawiały mi się jakieś drobne wypryski, po aplikacji preparatu na noc same się zasuszały.
– Elastyczna i napięta skóra szyi. Chociaż nie zauważyłam jakiegoś widocznego spłycenia zmarszczek to odczuwałam fajne napięcie skóry szyi i podbródka w ciągu dnia (preparat stosowałam tylko na noc)
 Zmniejszenie pionowych zmarszczek na dekolcie.

Life in Colour - Matricium
Po zakończeniu 30 dniowej kuracji podtrzymuję wszystkie swoje dotychczasowe wnioski. Matricium ma fantastyczne działanie regenerujące. Poleciłabym go każdemu, kto poddaje się inwazyjnym zabiegom kosmetycznym. Myślę, że świetnym pomysłem jest stosowanie tej kuracji po lecie, gdy skóra jest nieco zmęczona nadmiernym promieniowaniem i zimie gdy skóra cierpi przy ekspozycji na niskie temperatury.
Właściwie to chętnie widziałabym go w swojej apteczce jako  preparat do doraźnego stosowania na uszkodzoną skórę. Przeprowadziłam test na pękniętej skórze za uchem, która w ogóle nie chciała się zagoić. Po zastosowaniu Matricium efekt był błyskawiczny. Po pierwszym dniu rana ładnie się wysuszyła, a po trzech była praktycznie zagojona. Myślę, że warto korzystać z jego turboregeneracyjnych właściwości 😉
Pamiętajcie jednak, że Matricium to nie kosmetyk, który ma wyprasować zmarszczki. Często można spotkać się z opinią (także nt. tego produktu), że skoro sporo kosztuje, jest w formie ampułek do wcierania w skórę to ma działać odmładzająco, przeciwzmarszczkowo itp. Stąd jest już tylko prosta droga do rozczarowania.
Matricium to wyrób medyczny, którego działanie ukierunkowane jest na gojenie i regenerację. 
Produkt znajdziecie w aptece, choć warto polować tam, gdzie cena jest bardziej przystępna. Ja widziałam ten produkt w cenach od 119 zł po niemal 200 zł :-/
 
Skład: 
AQUA/WATHER/EAU, SODIUM CHLORIDE, GLUCOSE, SODIUM HYALURONATE, ALANYL GLUTAMINE, DISODIUM PHOSPHATE, ARGININE HCL, SODIUM ACETATE, LACTIS PROTEINUM/WHEY PROTEIN/PROTEINE DU PETIT LAIT, SERINE, LEUCINE, MAGNESIUM CHLORIDE, POTASSIUM CHLORIDE, MANNITOL, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, RHAMNOSE, XYLITOL, VALINE, SODIUM PYRUVATE, LYSINE HCL, HISTIDINE HCL, PROLINE, CYSTEINE HCL, HYDROKSYPROLINE, GLUTAMID ACID, ASPARAGINE, THREONINE, INOSITOL, ADENINE, ALANINE, ASPARTIC ACID, GLYCINE, METHIONINE, TYROSINE, PHENYLALANINE, TRYPTOPHAN, LACID ACID, ISOLEUCINE, SODIUM SULFATE, FOLIC ACID, RIBOFLAVIN, SODIUM METASILICATE, ZINC SULFATE, ADENOSINE, GUANINE, DEOXYRIBOSE, RIBOSE, BIOTIN, AMMONIUM MOLYBDATE, AMMONIUM VANADATE, COPPER SULFATE, MANGANESE CHLORIDE

Moja wcześniejsze wpisy o Matricium:

Matricium – pierwsze spostrzeżenia

Jeśli nie kosmetyk to co?

  • pierwszy raz widzę ten produkt 😉

    • Ja też do niedawna go nie znałam. Może cena trochę powala , ale napiszę jeszcze raz: dla jego właściwości regeneracyjnych , warto .

    • Ja też

  • niezła rozbieżność w cenie

  • Używałam i uważam, że to świetny preparat!

  • Nie miałam, ale widzę że produkt warty uwagi 🙂

  • z chęcią wypróbowałabym go na łuszczycy, tylko ta cena… Ale jak ma przynieść efekty to może rzeczywiście warto zainwestować 🙂

    • Upewnij się jeszcze, czy na konkretne schorzenie będzie skuteczny, ale jesli zależy Ci na szybkiej regeneracji to powinien sprostać.

  • Rozstrzał cenowy spory. Czytałam o tym preparacie wiele, chciałabym kiedyś go poznać.

  • Cena nie na moją kieszeń… ;/