strefa opinii

Wyniki ankiety zakupowej i kilka wniosków

Napisane przez Margareta

Poniżej przedstawiam Wam wynik ankiety dotyczącej zakupów kosmetycznych. Wszystkim zaangażowanym respondentom i „szerującym” wielkie dzięki. Grupa badawcza to 100 os. (takie ograniczenie stawia surveymonkey dla bezpłatnej wersji 😉 więc nie możemy traktować jej śmiertelnie poważnie, nie mniej jednak porównując przynajmniej część wyników z tymi wykonanymi przez profesjonalne agencje dojdziemy do podobnych wniosków.

Life in Colour - ankieta zakupowa 1 Life in Colour - ankieta zakupowa 2 Life in Colour - ankieta zakupowa 3 Life in Colour - ankieta zakupowa 4

Jako rozwinięcie podaję, wyniki badań profesjonalnych agencji, które badały przydatność źródeł i ich wiarygodność.

„Aby w pełni docenić rolę internetu w marketingu, należy zrozumieć jak wpływa on na proces zakupowy w sieci i poza nią. Z badania wynika, że internet jest jednym z najbardziej powszechnych źródeł wiedzy na temat produktów i usług, a zarazem cechuje go bardzo wysoka wiarygodność – komentuje wyniki Paweł Kolenda, Manager ds. badań IAB Polska. Rola internetu jest istotna zarówno w świetle impulsu zakupowego,który rozpoczyna tzw. podróż konsumencką, jak również na kolejnych etapach – decyzyjnym, samego zakupu dokonywanego na podstawie informacji znalezionych w sieci (w internecie, jak i poza nim), czy wymiany wiedzy z innymi użytkownikami. Raport pokazuje wyraźnie, że obecność marki w sieci stała się nieodzownym elementem marketingu, a samo medium jest kanałem komunikacji i dystrybucji, który pełni znaczącą rolę w sprzedaży – dodaje Kolenda.” –

ekonsumenci-grafika 5

 Źródło: http://www.iabpolska.pl/index.php?mnu=170&id=749

Poniżej wyniki badań przeprowadzonych przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych:

Life in Colour - ankieta zakupowa 5

Jak wynika z powyższych badań, blogerzy (zwłaszcza ci, którzy zajmują się recenzowaniem produktów) noszą na swoich barkach sporą odpowiedzialność. Często czytanie recenzji poprzedza krok przed zakupem, a czasem wręcz tę potrzebę kreuje.

Dla mnie powyższe wyniki, to także dodatkowa motywacja, by dokładać wszelkich starań, by recenzje i opinie na blogu były bardzo rzetelne i stanowiły rzeczywistą wartość dla czytelnika.

Dzisiejszy wpis jest też nawiązaniem do wczorajszych tematów poruszanych podczas panelu dyskusyjnego na Igraszkach Kosmetycznych. Przyznam, że byłam zaskoczona jak różne spojrzenie na temat recenzji i wpisów mają blogerzy w porównaniu do agencji PR. Chyba najważniejszy wniosek jaki wypłynął podczas rozmowy na temat współpracy bloger-firma, to taki, że „warto rozmawiać” ;), przekonywać, negocjować, przedstawiać swój punkt widzenia. Niestety często same firmy nie do końca „czują” jak to wygląda z nasze strony… a my, nie zdajemy sobie sprawy, z czego rozliczana jest agencja. W tym wszystkim po środku stoi potencjalny konsument, który poszukuje wartościowej informacji, za którą to my jesteśmy odpowiedzialni.

A jakie są wasze wnioski? Czy tego typu badania, są dla Was-blogerzy dodatkowym motywatorem, drogowskazem?